Obserwatorzy

piątek, 26 września 2014

jeszcze jeden ślub ecru

wracam do ostatniego ślubu... tyle minęło czasu, wakacje minęły a ja dopiero teraz wrzucam fotki. Kłopotów zamiast ubywać to znowu przybyło, więc komputer odszedł w kąt na dłuższy czas.
Co mogę napisać o tej dekoracji? Pracy było niemało i troszkę zawiodłam się licząc, że ludzie uszanują mój trud. niestety tiule, płatki róż i świeczniki przy ławkach to wyzwanie, podczas gdy goście gnają do ławek nie patrząc w co depczą :( Nie wspomnę o wychodzeniu z ławek na koniec ślubu- wtedy skopane jest wszystko ;D a może tylko ten jeden raz tak się trafiło? choć słyszałam juz historie, kiedy to goście wchodzili do ławek od strony zamkniętej tiulami alejki. Może to norma, że w takich sytuacjach nie myśli się o przyziemnych sprawach?
ale co było to było:)
Panna Młoda wyglądała uroczo! co ja poradzę, że rude PM mają szczególny wdzięk:D

przygotowania zaczęły się w domu, od prasowania wielu, wielu metrów tiulu..... i pomocy niezawodnego Miszki :D
 aż się kotu zasnęło....

a potem do późnych godzin nocnych układanie, strojenie, przypinanie itp.itd.
















 



3 komentarze:

  1. Cudne dekoracje.Szkoda że goście weselni nie uszanowali Twojej ciężkiej pracy.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję za miłe słowa :D cóż tak bywa, nie zastanawiamy się nad pracą innych, nad wysiłkiem i poświęconym czasem

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że zostawiasz swój ślad na moim blogu! Dziękuję za każdy komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...